Aktualności
Newsletter
Ankieta
Meteorologiczna zima 2009/2010 w Poznaniu - cz. II
5 III 2010, 02:56:03 | Kategoria: Klimat
W ramach dalszej charakterystyki okresu zimowego 2009/2010 w Poznaniu, omówiono krótko zmiany zachmurzenia i usłonecznienia.
ZACHMURZENIE
Ryc. 4. Struktura zachmurzenia wg trzech kategorii podczas meteorologicznej zimy 2009/2010 w Poznaniu
Tegoroczna zima przyniosła na ogół dni pochmurne (zachmurzenie ≥ 7), które stanowiły niespełna 75% całego okresu. Nie oznacza to bynajmniej, że w dni pochmurne nie występują przejaśnienia; nie zostały one jedynie utrwalone za pomocą heliografu, z różnych powodów. Dokładność przyrządu wynosi 6 minut. Zatem kilkuminutowa operacja słoneczna nie daje widocznego efektu w postaci wypalonego śladu na papierowym pasku. Dni pochmurne notowano przede wszystkim w grudniu i w styczniu, przy czym grudzień był dość jednolity (relatywnie niewielkie zmiany zachmurzenia z dnia na dzień), natomiast styczeń wykazał pewien dualizm (dwudzielność). Zachmurzenie duże lub całkowite dominowało w pierwszej połowie miesiąca. Związane było z konsekwentnie umacniającym się wyżem. Druga połowa stycznia cechowała się wyraźnie mniejszym zachmurzeniem pomijając kilka pierwszych i ostatnich dni. Wówczas ciśnienie osiągnęło najwyższe wartości (około 1040 hPa.).

Wartości usłonecznienia zmierzone w Poznaniu wykazały się dualizmem. Od 1 grudnia niemal do końca stycznia nie notowano istotnego czasu operacji słonecznej. Wystąpiło tylko kilka dni, oddzielonych długimi okresami przerw, z usłonecznieniem sięgającym od jednej do pięciu godzin. Przełom nastąpił dopiero w ostatniej dekadzie stycznia, gdy ciśnienie przekroczyło 1035 hPa. Koniec stycznia i luty były zatem odmienne - przeciętnie co drugi dzień, promienie słoneczne wypalały ślad na pasku heliografu. W ciągu dnia rejestrowano kilkugodzinne okresy operacji słonecznej (3 - 7-godzinne).
Zatem, okresy słoneczne towarzyszyły głównie obszarom podwyższonego ciśnienia (obszary międzyfrontowe) i układom niskiego ciśnienia. Wówczas następowała częsta wymiana mas powietrza. Nie obserwowano przy tym warstw hamujących (głównie inwersji przyziemnych i w swobodnej troposferze) sprzyjających formowaniu i utrwalaniu dużego zachmurzenia.
Podczas całej meteorologicznej zimy odnotowano 91 godzin usłonecznienia, co w przypadku Poznania stanowiło około 6% sumarycznego czasu usłonecznienia w ciągu przeciętnego roku oraz około 67% całkowitego usłonecznienia podczas meteorologicznej zimy (na podstawie danych wieloletnich). Zatem w każdym z rozpatrywanych miesięcy, suma godzin operacji słonecznej wypadała poniżej normy. Najkrótszy, sumaryczny czas zarejestrowano w grudniu (33% normatywnego usłonecznienia).
Ryc. 4. Struktura zachmurzenia wg trzech kategorii podczas meteorologicznej zimy 2009/2010 w PoznaniuTegoroczna zima przyniosła na ogół dni pochmurne (zachmurzenie ≥ 7), które stanowiły niespełna 75% całego okresu. Nie oznacza to bynajmniej, że w dni pochmurne nie występują przejaśnienia; nie zostały one jedynie utrwalone za pomocą heliografu, z różnych powodów. Dokładność przyrządu wynosi 6 minut. Zatem kilkuminutowa operacja słoneczna nie daje widocznego efektu w postaci wypalonego śladu na papierowym pasku. Dni pochmurne notowano przede wszystkim w grudniu i w styczniu, przy czym grudzień był dość jednolity (relatywnie niewielkie zmiany zachmurzenia z dnia na dzień), natomiast styczeń wykazał pewien dualizm (dwudzielność). Zachmurzenie duże lub całkowite dominowało w pierwszej połowie miesiąca. Związane było z konsekwentnie umacniającym się wyżem. Druga połowa stycznia cechowała się wyraźnie mniejszym zachmurzeniem pomijając kilka pierwszych i ostatnich dni. Wówczas ciśnienie osiągnęło najwyższe wartości (około 1040 hPa.).
Luty charakteryzował się średnio najmniejszym zachmurzeniem, częstszymi przejaśnieniami i rozpogodzeniami związanymi ze zmiennymi warunkami pogody (obecność niżów z frontami atmosferycznymi - częstsza zmiana mas powietrza).
Statystycznie, jedynie raz na dwa tygodnie zdarzał się dzień pogodny, a więc bezchmurny lub z zachmurzeniem małym (≤2). Najdłuższy, kilkudniowy, niemal nieprzerwany okres tego typu miał miejsce w trzeciej dekadzie lutego. Związany był ze wzrostem ciśnienia do najwyższych zanotowanych tej zimy wartości.
Wyraźna przewaga dni pochmurnych o tej porze roku są typowe dla Polski, szczególnie w obrębie układów wysokiego ciśnienia. Tworzą one silne inwersje osiadania, pod którymi zachodzi przepływ wilgotnego powietrza sprzyjającego powstawaniu niskich chmur z rodzaju
Stratus lub
Stratocumulus (tzw.
zgniłe wyże).
USŁONECZNIENIE

Ryc. 5. Przebieg usłonecznienia
podczas meteorologicznej zimy 2009/2010 w Poznaniu
podczas meteorologicznej zimy 2009/2010 w Poznaniu
Zatem, okresy słoneczne towarzyszyły głównie obszarom podwyższonego ciśnienia (obszary międzyfrontowe) i układom niskiego ciśnienia. Wówczas następowała częsta wymiana mas powietrza. Nie obserwowano przy tym warstw hamujących (głównie inwersji przyziemnych i w swobodnej troposferze) sprzyjających formowaniu i utrwalaniu dużego zachmurzenia.
Podczas całej meteorologicznej zimy odnotowano 91 godzin usłonecznienia, co w przypadku Poznania stanowiło około 6% sumarycznego czasu usłonecznienia w ciągu przeciętnego roku oraz około 67% całkowitego usłonecznienia podczas meteorologicznej zimy (na podstawie danych wieloletnich). Zatem w każdym z rozpatrywanych miesięcy, suma godzin operacji słonecznej wypadała poniżej normy. Najkrótszy, sumaryczny czas zarejestrowano w grudniu (33% normatywnego usłonecznienia).
Redaktor: Wojtek
Na skróty

