W ciągu paru ostatnich miesięcy Polskę nawiedzały gwałtowne burze, intensywne opady itd. niosące za sobą straty w niektórych gminach, liczone w milionach złotych. Kilka osób zginęło, a kilkadziesiąt zostało rannych.
Czy można jakoś zmniejszyć skutki niszczycielskich zjawisk atmosferycznych?
Tak.
Przykładem może być gmina Gorzkowice w województwie łódzkim czy też gmina Skawina w małopolskim, które uruchomiły system wczesnego ostrzegania, z którego mieszkańcy są zadowoleni.
A w jaki sposób działa ten system?
Wpierw powstaje strona internetowa połączona z serwisem gminy na której logują się do specjalnego systemu mieszkańcy. Zamawiają SMS′y lub e-mail′e z ostrzeżeniami, które gmina otrzymuje od państwowej służby pogodowej lub też prywatnych serwisów pogodowych, a następnie wysyłają je SMS′em lub e-mail′em do mieszkańców. Ci mają od kilku minut do kilku godzin na przygotowanie się na ulewne deszcze, intensywne burze, wichury, przymrozki itd. Rozmiar informacji jest dowolny. Uruchomienie takiego systemu dla całej gminy to koszt rzędu kilkunastu tysięcy złotych, zaś straty powstałe na skutek nawałnic to kilka, a nawet kilkadziesiąt milionów złotych.


